Kto lubi spacerować zimą po lesie? Oczywiście Olek, który zabrał mnie niedawno na taką wyprawę. W wędrówce towarzyszył nam nasz nowy aparat Nikon D700 :)
i piękne zachodzące słońce...
Tym razem na nasz niedzielny fotograficzny spacer Olek wybrał się sam.
Ja od tygodnia choruje, więc nie mogłam wyjść z domu by delektować się słoneczną zimową aurą. Mogłam za to, dzięki zdjęciom Olka, poczuć to ciepłe światło, nacieszyć oczy natury detalem. Nic przecież nie jest tak inspirujące jak właśnie przyroda.
El domingo se fue a caminar Olek. Estoy enfermo toda la semana así que no podía salir de casa para disfrutar del clima soleado de invierno. Que pude por con fotos Alejandro, sentir la cálida luz, detalle la naturaleza admirar. Nada, después de todo no es tan inspiradora como era la naturaleza.
Niedziela jest dniem boskiego lenistwa :) Lubimy wtedy dłużej pospać, a zaraz po śniadaniu wyruszyć w podróż. Zazwyczaj jest to zwykły spacer, chodzimy tu i tam, zawsze mając przy sobie aparat. Staramy się nie wydeptywać ciągle tych samych dróg, ale przecierać szlaki i odkrywać nowe fantastyczne miejsca. Spacerując robimy często dużo różnych zdjęć. Dziś wyszukałam i opublikowałam te ze zwierzętami. Poniżej nasze jesienno-zimowe spotkania z Animal Planet :)
El domingo es un día de la pereza divina:) Nos gusta dormir por más tiempo, y después del desayuno, ir de viaje. Esto suele ser un simple paseo, andamos aquí y allá, siempre con una cámara. No trate de caminar siempre las mismas rutas, pero excepcional para descubrir nuevos lugares. Caminar a menudo una gran cantidad de imágenes diferentes. Hoy en día, buscaron y publicado con los animales. Por debajo de nuestra reunión de otoño-invierno del Animal Planet:)